Subskrybcja//syndykacja

Najświeższe wpisy z Ainunau.net prosto do Twojego czytnika RSS.
RSS jest głupi? Skorzystaj z alternatyw:
uaktualnienia na mail@marciooFacebook PageiGoogle

Halo ludzie!

  • Blogoid odżywa w nowym miejscu, choć na szczęście, pod starym ardesem. Wszystkich dotychczasowych zarejestrowanych użytkowników, których personaliów nie udało mi się odtworzyć, serdecznie przepraszam i proszę o powtórną rejestrację.
  • Zrezygnowałem z dedykowanej usługi Facebook Connect. Przekazuję autoryzację przez sieci społecznościowe w zawiadowanie systemowi Disqus. Odpowiednie przyciski przy formularzu komentarzy.

Życzę przyjemnego odbioru.

Zaloguj się

Pył jeszcze nie opadł

Niesamowity miesiąc. Tak, to trochę obrazoburcze wyrażenie, ale ten kwiecień jest niesamowity. Poza tragediami zdarzają się wspaniałe i radosne przeżycia. Żyję w ciekawych czasach: podróże, katastrofy, manifestacja sił natury, rycerze słowa z tępymi kopiami.

Podczas żałoby nie byłem spokojny, co rusz wyprowadzało mnie z równowagi szafowanie idiotycznymi paralelami, symboliką mającą ułatwić sprzedanie wydarzenia czytelnikom tabloidów. Prosty człowiek ma prawo do informacji, takiej jak każdy inny, ale nie powinien być prowadzony jak owieczka do medialnej rzeźni. Widocznie ktoś na kopule postanowił, że będzie to taki kraj – niewolników symboli, idei i przeszłości. Za krótki jestem by zgłębić ten wielki plan, zbyt skamieniałe mam serce by zrozumieć egzaltowanych komentatorów i wszystkich tłumaczących narodowy dramat działaniem sił wyższych lub, w najlepszym wypadku, historycznymi klątwami.

Do tego dodajmy pełne spektrum w tle. Brazylijska żałoba, trzydniowa, pal licho z jakich pobudek i faktycznych przyczyn. Mili moi, Brazylia? Szok. Na przeciwnym biegunie, mój ulubieniec w szarganiu języka i logiki, pan poseł Brudziński, dokonujący samonamaszczenia już w pierwszy dzień po katastrofie. Bóg dał mu “drugie życie”, więc Prezydentowi, Pierwszej Damie i kolegom z partii zabrał? Obrzydliwe wygrzewanie się w medialnym ciepełku. Szok. I takich zdumień mógłbym wymieniać masę i bez końca.

Dziś rano w tłicie napisałem, że liczę na sprzężenie zwrotne: powrót racjonalizmu, logiki faktów, wnioskowania na przyszłość. Takich głosów kilka zabrzmiało w ostatnim tygodniu i jest ich coraz więcej. Bardzo dziękuję tym ludziom za odwagę słów.

Niech zacznie być w naszym myśleniu ważny każdy człowiek, uświęcone życie i kolonizacja Układu Słonecznego. Nie niebiańskie czajniczki i interesy kilku autokratów, żądnych zemsty za XIX i XX wiek.

W kraju i na świecie — Liternictwo drogowe, część 4

Dokończmy i dobijmy temat. Cały cykl nie powstałby, gdyby moją jedyną motywacją było dokopanie jakiemuś urzędasowi z Poznania. Po prostu los zrządził, że poznańskie “pomysły” zbiegły się z kilkoma publikacjami w Necie,  zmniejszając moje poczucie bezradności wobec zjawiska. W dodatku autorzy dochodzili do ciekawych, często zaskakujących wniosków.

Znalezione na forum — “Nowe oznakowanie autostradowe”

Pierwszym takim przypadkiem stała się dyskusja toczona na forum skyscrapercity.com o niedoskonałościach tablic autostradowych w naszym kraju. Wytykano m. in. chaotyczne kompozycje symboli i napisów wynikające z nierównych wymiarów tablic, nieczytelne i zbyt toporne oznaczenia strzałowe, przeładowanie informacjami lub ich niedostatek. Entuzjaści-graficy proponowali także swoje rozwiązania oparte o doświadczenia niemieckie, francuskie, czy  amerykańskie. Niektóre projekty były świeże i niewątpliwie warte obejrzenia, choć z przyczyn ekonomicznych była to raczej fantazja. Polecam tę ciekawą dyskusję, ale uprzedzam, że postów jest sporo.

Czytaj dalej „W kraju i na świecie — Liternictwo drogowe, część 4″

Cywilizacja w przededniu kryzysu

Za pół roku, czyli całkiem niebawem, wesołe duszki przyniosą pode drzwi grę Civilization V. Tradycyjnie z tej okazji, stopniowo, przedostają się do publicznego obiegu zajawki, zapowiedzi, tizery i trejlery o najnowszej generacji gry. Na ich podstawie można rozpocząć snucie spekulacji o tym jaki będzie ostateczny produkt. Dzieje się tak zawsze od czasu, gdy Internet zdetronizował prasę jako główne źródło informacji o nowościach.

Jak zwykle przy takiej okazji boleśnie przekonuję się jakim jestem konserwatystą. Od momentu ukazania się pierwszych wzmianek o grze, przyjmowałem punkt widzenia, który zmieniałem dopiero po kilku(nastu) rozgrywkach. Był to zazwyczaj osąd niesłuszny. O ile Civ3 podobała mi się od początku tylko wizualnie, o tyle Civ4 nie podobała mi się ani wizualnie, ani merytorycznie. Ale cóż, zagrać musiałem, bo magia zawierająca się w słowach “jeszcze jedna tura” jest silniejsza niż sen. Poza tym, jak nie znać najszlachetniejszej gry komputerowej? Przychodził jednak moment, gdy umiejętności i orientacja w nowych regułach odkrywała nieznane do tej pory tej zabawy. Dlatego dziś twierdzę, że Civilization IV to najciekawsza gra w jaką kiedykolwiek grałem.

Czytaj dalej „Cywilizacja w przededniu kryzysu”

Tabliczki uliczne — Liternictwo drogowe, część 3

Zgodnie z zapowiedzią powracam do Poznania. Jesienią pojawiły się w centrum miasta nowe tabliczki z nazwami ulic. Oczywiście, jak się zapewne domyślacie, tutaj także zastosowano krój drogowskazowy, brawa za konsekwencję w lansowaniu wiochy. Toż to nie liternictwo – to topornictwo.

Efektem takiego pomysłu estetycznego jest rozmiar tablic, wyjątkowo spory. I gdzie ta gospodarna minimalizacja kosztów? Czyżby sąsiad miał na zbyciu jakieś odpowiedniej wielkości płaskowniki? Bez sensu są te pytania, przecież jest schludnie, jest nowo, jest solidnie. Ale dzięki takiemu podejściu do sprawy każdy Gnieźnianin może poczuć wyższość nad pobliską aglomeracją (wyjątkowo zasłużenie tym razem). W pierwszej stolicy Polski juz dawno wymyślono estetyczne, dobrze komponujące się z zabytkowymi murami brązowe tablice opisane białym krojem szeryfowym, z herbem miasta. Nowe poznańskie tabliczki nie mają również minimalistycznego i “przezroczystego” wyglądu tych tradycyjnych granatowych. Mają za to gustowną, srebrnopodobną ramkę i słupki (foto poniżej).

Czytaj dalej „Tabliczki uliczne — Liternictwo drogowe, część 3″

Potężny szablon — Liternictwo drogowe, część 2

Nie pamiętam kiedy litery drogowe przyjęły obecny kształt. Strzelam, że stało się to na początku lat 80. Różnorodność drogowskazów zmieniła się w ujednolicone zielone tablice i drogowskazy strzałowe z białym liternictwem, w kształcie znanym nam mniej więcej dziś.

Nie ma wątpliwości, że pismo drogowskazowe zostało zaprojektowane przez profesjonalistę. Jest to jednoelementowy krój bezszeryfowy, charakteryzujący się “mocnymi” krawędziami wariacji podstawowych figur płaskich. Kształt finalny był kompromisem pomiędzy zasadami typografii, ergonomią i łatwością wykonania znaków. Każda litera została przedstawiona na siatce kwadratów, z zaznaczeniem charakterystycznych punktów kształtu. Dzięki temu lokalne służby i zakłady mogły w prosty sposób tworzyć napisy za pomocą szablonów (widywałem nawet takie z blachy stalowej), co gwarantowało identyczny wygląd tekstów jak kraj szeroki. Nikomu nie śniły się wtedy krzywe Beziera, a przyjęcie jakiegoś bardziej skomplikowanego kroju spowodowałoby w praktyce jeszcze większe trudności w “zgraniu” wyglądu tablic ze sobą. Mimo tego właściwie do końca epoki szablonów można było spotkać jakieś śmieszne odstępy międzyliterowe, obrócone czcionki itp. Nawet dziś, pomimo korzystania z komputerów, ploterów i wycinarek zdarzają się napisy, gdzie rolę wielkiej litery “M” pełni odwrócone “W”. Bez komentarza :)

Krój pisma znaków drogowych jest obecnie usankcjonowany prawnie przez Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. “w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków umieszczania ich na drogach”. Poniżej fragment załącznika do ww. rozporządzenia dotyczący określania kształtu liter, kerningu, wielkości.

Czytaj dalej „Potężny szablon — Liternictwo drogowe, część 2″

Str. 1 z 27123451020...Ost. »

Ostatnio na blogu

W kraju i na świecie — Liternictwo drogowe, część 4, 16.3.10
Dokończmy i dobijmy temat. Cały cykl nie powstałby, gdyby moją jedyną motywacją było dokopanie jakiemuś urzędasowi z Poznania. Po prostu los zrządził, że poznańskie “pomysły” zbiegły się z kilkoma publikacjami...

Cywilizacja w przededniu kryzysu, 13.3.10
Za pół roku, czyli całkiem niebawem, wesołe duszki przyniosą pode drzwi grę Civilization V. Tradycyjnie z tej okazji, stopniowo, przedostają się do publicznego obiegu zajawki, zapowiedzi, tizery i trejlery...

Tabliczki uliczne — Liternictwo drogowe, część 3, 24.2.10
Zgodnie z zapowiedzią powracam do Poznania. Jesienią pojawiły się w centrum miasta nowe tabliczki z nazwami ulic. Oczywiście, jak się zapewne domyślacie, tutaj także zastosowano krój drogowskazowy, brawa za konsekwencję...

Potężny szablon — Liternictwo drogowe, część 2, 24.1.10
Nie pamiętam kiedy litery drogowe przyjęły obecny kształt. Strzelam, że stało się to na początku lat 80. Różnorodność drogowskazów zmieniła się w ujednolicone zielone tablice i drogowskazy strzałowe z białym...

Liternictwo drogowe atakuje, 18.1.10
W projektowaniu informacji wizualnej minimalizm jest mile widziany. W finansowaniu projektowania informacji wizualnej minimalizm jest złem. Miasto Poznań konsekwentnie kroczy obraną ścieżką oszczędności w projektowaniu i wykonaniu systemu informacji miejskiej....