Tumbleroza — niebezpieczna choroba
Tumblr.com nie działa od ponad dwudziestu czterech godzin. To było do przewidzenia. Ostatnio częste były problemy z logowaniem przez aplikacje iOS/Android, powatarzające się narzekania na samoistne publikowanie postów z tzw. kolejki, wreszcie nagminne pokazywanie planszy z cyklu „przepraszamy za usterki“. Wszystko to były symptomy przeciążonej infrastruktury. Tumbler nie zabezpieczył się na wypadek wielkiej popularności i serwery padły przygniecione milionami zdjęć i tysiącami empetrójek. Jest to dla mnie jedna z najważniejszych sieci społecznościowych, zatem tej… Czytaj dalej »
Mądrość spod piwa
Na stylowym blogu, czy może w jeszcze lepszej telewizji, można by spokojnie wrzucić ten obrazek do działu „Bez komentarza“. Ale skoro nie używam ostatnio mikroblogów to pozwolę sobie na bardzo krótkie rozwinięcie. Hasło z podkładki, poza oczywistą interpretacją, przestrzegło mnie przed nadużywaniem dostępnego w poznańskiej Brovarii darmowego hot-spota. Wszak najważniejsi są towarzysze przy stoliku, a nie kolejny check-in na… Czytaj dalej »
Moje 10 płyt lat 00.
Pod koniec lat osiemdziesiątych w “Magazynie Muzycznym” zaprezentowano cykl “Moje 10 płyt lat 80”. Co miesiąc jeden z redaktorów opisywał albumy, które wyznaczały trendy muzyczne tamtego okresu. Korzystając z tego, że “MM” od dawna nie istnieje, postanowiłem podkraść i uwspółcześnić ten znakomity pomysł. Wyjątkowość listy polega na tym, że nie jest to ranking. To raczej opowiadanie (krótkie, powiedzmy trzytwitterowe) o każdej z płyt, bez szeregowania i porównywania. Po prostu 10 najważniejszych i moich. Przedstawię je w kolejności ich poznawania; w… Czytaj dalej »
Dziennik 365
Rok temu rozpocząłem pewien eksperyment fotograficzno-życiowy — dziś po raz ostatni wykonałem i opublikowałem zdjęcie na fotoblogu tworzonym według zasad projektów 365-dniowych. Podstawowe założenie brzmiało: weź aparat, zrób codziennie jedno zdjęcie, opublikuj je i wytrzymaj tak przez rok. Proste. W praktyce okazuje się to prawdziwym testem “wytrwałości w hobby”. Ostatnie dwa miesiące sprawiły mi szczególną trudność w wyławianiu obrazów z codzienności. Tematyka zdjęć może być dowolna (tak jak w moim wykonaniu), choć cenniejsze mogą być dokonania… Czytaj dalej »
Pył jeszcze nie opadł
Niesamowity miesiąc. Tak, to trochę obrazoburcze wyrażenie, ale ten kwiecień jest niesamowity. Poza tragediami zdarzają się wspaniałe i radosne przeżycia. Żyję w ciekawych czasach: podróże, katastrofy, manifestacja sił natury, rycerze słowa z tępymi kopiami. Podczas żałoby nie byłem spokojny, co rusz wyprowadzało mnie z równowagi szafowanie idiotycznymi paralelami, symboliką mającą ułatwić sprzedanie wydarzenia czytelnikom tabloidów. Prosty człowiek ma prawo do informacji, takiej jak każdy inny, ale nie powinien być prowadzony jak owieczka do medialnej rzeźni.… Czytaj dalej »






Odzewy ze świata