Czytelniku drogi!
Jedna z moich ulubionych wizji przyszłości za jeden z podstawowych punktów przyjęła sobie powszechny analfabetyzm. Nie ten rozumiany dziś jako przenośnia w zastosowaniu do pewnych grup zawodowych czy subkultur, lecz ten rozumiany dosłownie. Ludzie nie muszą znać liter – za komunikację odpowiada wszechobecny przekaz dźwiękowy i obrazkowy. Po co stosować opis, skoro można go zastąpić doskonałą animacją i narracją lektora? Brzmi znajomo? Oto świat, gdzie umiejętność czytania i pisania jest domeną elity społecznej. Plebs ma wyłącznie chleb i igrzyska. Staramy… Czytaj dalej »
Czy rodacy polubią blipanie?
Polacy są w Sieci narodem chętnym, aktywnym i dumnym — świadczą o tym sukcesy rodzimych liderów internetu: Naszej Klasy, Allegro czy Gadu-gadu, czy wysoka pozycja polskiej gałęzi Wikipedii. Liczby użytkowników tych serwisów są zauważane na świecie, choć przecież nasz kraj nie jest tak ogromnym rynkiem. A wszystko to dzięki lojalności użytkowników, dla których najbardziej liczy się rodzimy język i prostota. Na temat obecnej popularności tych aplikacji ciekawie i dogłębnie napisano w innym miejscu. Serwisy mikroblogowe typu twitter są z definicji proste, zatem… Czytaj dalej »
Morgoth tkwi w szczegółach
Mieszkańcy Układu Słonecznego są podzieleni. Wenusjańscy samce i marsjańskie kobiety, “jeżeli nie odwrotnie”, twierdzą, że wspominanie to strata czasu, a już publikowanie tego to skrajny debilizm. Populacja planety Ziemia, karmiona skutecznie informacyjnym przyspieszeniem, także ma coraz mniej ochoty na poświęcanie cennego czasu czytaniu czegoś co nie jest na czasie i jeszcze w dodatku bez obrazków. Na szczęście sytuację uratowały pierścienice i pierścienie z Saturna — im reminiscencje są miłe. Mija właśnie 7 lat od polskiej premiery filmu “Drużyna… Czytaj dalej »
Pewnego razu w budowli pełnej tlenu
Zgodnie z obietnicą sprzed paru dni postów podzielę się kilkoma spostrzeżeniami dotyczącymi wydawnictwa „Keane Live“. Otóż jest to wideozapis londyńskiego koncertu “przesympatycznego” tria jaki odbył się w londyńskiej O2 Arena. Podczas gigu wykonano dosłownie wszystkie piosenki z dwóch pierwszych albumów zespołu i jest to praktycznie obowiązkowa klamra spinająca ten wielce interesujący okres w historii muzyki, kiedy pop był szlachetny tak bardzo, że zwano go rockową muzyką fortepianową. Miejsce koncertu dawniej nazywało się inaczej — Millenium Dome.… Czytaj dalej »
Znak czasów, czyli niech żyje bal, a zwycięża sport
Zabijają się znów w świecie i pewnie nie wypada za bardzo się teraz przejmować głupotami, ale coś wyjątkowego należy uwiecznić. Sport interesuje mnie coraz mniej, ale i tak dużo bardziej niż tzw. wielki sport. Tę tendencję zapewne podtrzymają wydarzenia sobotniego wieczoru. Po raz 74. wręczono nagrody dla najlepszych polskich sportowców w plebiscycie “Przeglądu Sportowego” i TVP. Wyróżnienia te mają swój niewątpliwy prestiż w świecie sportu, zapewne da się dziś także przeliczyć to na marketingową wartość. Piszę o tym z jednego powodu – po raz… Czytaj dalej »






Odzewy ze świata