Archiwa Styczeń 2010
Potężny szablon — Liternictwo drogowe, część 2
Nie pamiętam kiedy litery drogowe przyjęły obecny kształt. Strzelam, że stało się to na początku lat 80. Różnorodność drogowskazów zmieniła się w ujednolicone zielone tablice i drogowskazy strzałowe z białym liternictwem, w kształcie znanym nam mniej więcej dziś. Nie ma wątpliwości, że pismo drogowskazowe zostało zaprojektowane przez profesjonalistę. Jest to jednoelementowy krój bezszeryfowy, charakteryzujący się “mocnymi” krawędziami wariacji podstawowych figur płaskich. Kształt finalny był kompromisem pomiędzy zasadami typografii, ergonomią i… Czytaj dalej »
Liternictwo drogowe atakuje
W projektowaniu informacji wizualnej minimalizm jest mile widziany. W finansowaniu projektowania informacji wizualnej minimalizm jest złem. Miasto Poznań konsekwentnie kroczy obraną ścieżką oszczędności w projektowaniu i wykonaniu systemu informacji miejskiej. Zapraszam na cykl artykułów poświęconych panoszącej się w stolicy Wielkopolski tzw. “czcionce” drogowej, czyli krojowi pisma znanemu z tablic drogowych naszego kraju. Materiał jest na tyle długi, że praktyczniej będzie podzielić go na kilka części. O użyciu kroju drogowego pisałem już wcześniej, jednak… Czytaj dalej »
Nowoczesne blogi z Posterous.com
Któregoś pięknego dnia pewien smutny nastolatek z okolic Tulsy postanowił, że będzie odtąd wieźć życie pożyteczne i nienudne. Wyjechał do Kalifornii i założył tam agencję matrymonialną mającą być antidotum na rozpasanie moralne epoki dzieci kwiatów. Wymyślił sobie, że potęga więzi rozkwitnie w namiętnych listach słanych akros de kontinent. Nadał swojej firmie długą, ale ideową nazwę — “Poczta i erotyka dla nas”. Ale Posterous to coś z zupełnie innej beczki. Posterous to dzisiejsza i w dodatku nie wyssana z palca opowieść. To historia o najbardziej… Czytaj dalej »
Nawet superbohater nie przetrwa apokalipsy
Nie wytrzymałem i zagrałem we flaszową grę Canabalt (wersja PC, wersja à la iPhone), produkt niezmiernie atrakcyjny i na wskroś pasożytniczy. Mam do czynienia z najprostszą grą w historii. Do sterowania używa się tylko jednego przycisku o funkcji “jump”. Podobno było już wiele tego typu programów, ale do tej pory sądziłem, że nie ma nic prostszego niż Pong z manipulatorem góra-dół czy wszelkie pinballe, z sterowaniem lewa-prawa. Gra rozpoczyna się niczym w koszmarze. Nie wiadomo skąd, nie wiadomo po co, bohater biegnie, a raczej ucieka po dachach domów,… Czytaj dalej »
| P | W | Ś | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « lis | lut » | |||||
| 1 | 2 | 3 | ||||
| 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
| 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |
| 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 |
| 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 |






Odzewy ze świata