Pewna katowicka agencja reklamowa postanowiła pogodzić pomarańczowo-zielony bank i „oburzonego“ wójta przysłowiowej gminy. Nie wiem czy się udało, ale zawirowania są. Publikuję, bo motyw z sylwetką po prawej zabija. Latający cyrk, choć publika w nim dość nadęta.







Odzewy ze świata