Zaloguj się Registration
Przejdź do treści

Audioprojekt 001 zakończony!

Zatem doko­nało się. Na dzień przed wyzna­czonym około mie­siąca temu ter­minem, udało mi się, bez spe­cjal­nych wyrze­czeń, zakoń­czyć pio­nierski pro­jekt o nazwie kodowej audio­book zero zero jeden.

Oddaję przez łącza 395 MB plików mp3, na co skła­dają się 430 i pół minuty podzie­lone na 40 odcinków, czy­tanej powieści Borisa Viana, „Jesień w Pekinie”. Czytanie i pro­dukcja odbyły się w okresie od 26 listo­pada 2007 do 25 kwietnia 2008. Nie napiszę, że życzę miłych wrażeń, w końcu to nie podróż pocią­giem i do dumy i pew­ności do swych usług oka­zy­wanej przez PKP nie aspi­ruję. Jeśli ktoś zechce tego wysłu­chać to będzie mi nie­zmiernie miło.

[pod­strona z pli­kami]

Początki były trudne. Pierwsze dwa odcinki musiałem nagrać ponownie, bo były bardzo słabe tech­nicznie, o poziomie „arty­stycznym” nie będę się wypo­wiadał. Przez cały czas czy­tania roz­strzy­gałem dylemat, o którym napi­sałem w poście inau­gu­ra­cyjnym, czy bar­dziej inter­pre­tować, w moim wypadku szar­żować, czy raczej mono­tonnie dukać, dając pole do popisu słu­cha­czowi. Specyfika tekstu, w tym mno­gość dia­logów kary­ka­tu­ral­nych często postaci, spo­wo­do­wała, że jednak pozwo­liłem sobie na zabawę. W końcu o to głównie cho­dziło mi samemu.

sponsored by akg and iriverOdcinki wydają mi się zbyt cicho nagrane, ale mój sprzęt i umie­jęt­ności w obsłudze pro­gramu Audacity, a także ogra­ni­czony czas, nie pozwo­liły mi na nic innego. Koniecznie muszę wspo­mnieć o klu­czowym dla całego pro­cesu ele­mencie, jakim był bardzo dobry mikrofon i system nagry­wania głosu w moim iRiver Clix2. To wła­śnie pozy­tywne wra­żenie i róż­nica w porów­naniu do nagry­wania na kom­puter czy dyk­tafon w komórce spra­wiły, że wysiłki miały jakiś sens. Gdyby jeszcze tylko sąsiedzi nie włą­czali tak często wody w łazience, która sąsia­do­wała z moim „stu­diem nagrań” albo ruch na ulicy za oknem był mniejszy i bez syren służb, to proces nagry­wania byłby iście sie­lan­kowy. Ale o czym ja bym teraz pisał…

Najważniejsze, że cho­ciaż coś udało mi się zrobić na czas, choć gdy wrzu­całem linka, była za dzie­sięć północ.•


Krótki link do tego wpisu: http://ymk.in/01
  • http://nizejpodpisany.wordpress.com pod­pi­sany

    Chwała Tobie za Viana. Trafiłem tutaj, szu­kając okładki do „Jesieni w Pekinie“, lub ina­czej, jakiej­kol­wiek okładki książek Viana. Polscy wydawcy mają mojego uko­cha­nego autora gdzieś. A tu proszę. Dobre! Będę słu­chał i polecał.

  • hoszanna

    Dziękuję Ci bardzo za zapewne ogromny wysiłek wło­żony w stwo­rzenie tego audio­booka. Książkę jest bardzo ciężko dostać, a jest aktu­alnie moją (naszą) lek­turą obo­wiąz­kową; poza tym, sły­szałam, że to nie­sa­mo­wita pozycja. Naprawdę nie wiem, jak Ci dziękować.

  • http://ymk.in/site Marcîn

    Nie ma sprawy ;) Praca była cza­sami żmudna, zwłaszcza w pod­czas edycji suro­wego mate­riału, ale nie był to aż taki wysiłek. Po prostu hobby nigdy nie męczy.

Odzewy ze świata

Losowe wpisy

Subskrybcja//syndykacja

Najświeższe wpisy z Ainunau.net prosto do Twojego czyt­nika RSS.
RSS jest głupi? Skorzystaj z alter­natyw:
uaktualnienia na mail@marciooFacebook PageiGoogle