Trafiłem przypadkiem na ciekawą wtyczkę do WordPressa o przyrodoleczniczej nazwie Blackbird Pie. Rozszerzenie służy cytowaniu w zgrabnej formie statusów z twittera. Nazwa z czegoś tam wynika, rozumiem, ale ciasto z ptaka? Jeszcze tego nie grali. Liczę naiwnie, że jej funkcjonalność pozwoli mi na zdynamizowanie treści wpisów. Może przyda się także innym blogerom. O ileż elegantsze i mniej pracochłonne jest publikowanie za pomocą Blackbird Pie niż robienie zrzutów ekranu, edytowanie, wrzucenie na serwer i podlinkowanie. Proponowane rozwiązanie jest szybsze, estetyczniejsze, efektywniejsze. W dodatku wszystkie linki, hashtagi i daty są, pardon, klikowalne.
Korzystanie jest nadzwyczaj proste, trzeba jedynie znać adres url do tweeta. Następnie w oknie edycji postu wystarczy użyć shortcode’u:
[blackbirdpie url= "http://twitter.com/TadeuszDrozda/status/17664878655311872"]
lub krócej
[blackbirdpie id="17664878655311872"]
i wiarygodne źródło cytatu pojawi się w wybranym miejscu. Na przykład pod tym zdaniem.
Można również osadzać (i wyszukiwać!) ćwierknięcia za pomocą przycisku w edytorze wpisu (ikonka z charakterystycznym ptaszorem).
Nie jest przypadkowym, że do demonstracji praktycznej wybrałem tweeta użytkownika o znanym i równie przyrodniczym nazwisku. Po prostu Pan Tadeusz Drozda (nawet jeśli nie jest „prawdziwy“*) rządzi w polskiej tłitosferze. Gdyby nie on, utonąłbym w morzu (czasem płytkim oczku ledwie) polityki, niekończącego sie peanu Jabłeczników i linkowisku wszelakim.
Jeszcze jeden „gorący“ przykład. Bo wielka szkoda, że w Faktach TVN-u nie używa się WordPressa ;) Mogliby skorzystać z możliwośći „Kosa“ i niedawny materiał o zaręczynach twórcy „Playboya“ zilustrować tak:
Good for you, Mr. Heff!
–
*) — Pan Dr.Ozda oczywiście nie był prawdziwy. Ale pierwszych podejrzeń nabrałem dopiero, gdy zaczął być niemiły dla „kolegów“ z szołbizu. Reblogowane na tumblerze, przez iGoda teksty, był po prostu jego własnymi. Gratulacje :D
●
–









Pingback: boso, ale… | pajeczaki