Zaloguj się Registration
Przejdź do treści

Czarny Piotruś ftw

Tym razem pro­po­nuję felieton plotkarsko-refleksyjny. Kilka dni temu byłem świad­kiem jednej z naj­cie­kaw­szych historii z cyklu obna­żamy ludzką naiwność/próżność/nietolerancję etc. Znany tu i ówdzie angielski kome­diant Peter Serafinowicz, opu­bli­kował w drugie święto taki oto komunikat:

Lots of you upset by my last joke. Have now deleted. I apo­lo­gize again for any offense.
@serafinowicz
Peter Serafinowicz

Użytkownicy twit­tera należą do naj­bar­dziej wyczu­lo­nych na infor­mację ludzi na pla­necie. Łykną i prze­każą dalej wszystko jak leci, a poziom tole­rancji na bzdurę rośnie szcze­gólnie, gdy do akcji wchodzi osoba znana. Tak oto naro­dziła się joke­gate, Afera z Żartem (któ­rego nie było), Bo Serafinowicz w ogóle nie opu­bli­kował żadnego obraź­li­wego żartu.

Jednakże rzesza docie­kli­wych łbów sama sfa­bry­ko­wała resztę historii. Według jed­nych pasz­kwil doty­czył ulu­bionej pani polityk ze Stanów, według dru­gich — arcy­ka­płana religii rzymsko-katolickiej i jego domnie­ma­nych zami­łowań. Interpretacji, domy­słów, gier w ściemę było tyle ilu śledzą­cych naszego pro­wo­ka­tora (czyli gdzieś nie­całe pół miliona ludzi). Pewnie on sam nie spo­dziewał się, że nie­winny zabieg propagandowo-satyryczny, roz­bu­jany prze­cież głównie przez czy­tel­ników, aż tak poruszy wszyst­kich, nawet innych cele­brytów. I to nie byle jakich. Nagle Neil Gaiman, czy Piers Morgan zapa­łali żądzą pouczania, wycho­wy­wania, padły obelgi. Sądzę, że gdy przej­rzeli intrygę, było im jeszcze gorzej.

Tak oto dokonał się dema­ska­torski zabieg — infor­macja, nawet z pierw­szego źródła może być fał­szywa lub być zagrywką public rela­tions. Czy Serafinowiczowi udało sie zakwe­stio­nować ideę social media? Zobaczymy. A na razie zwiększmy czuj­ność pod­czas odsie­wania faktów. Chociaż pró­bować trzeba, to dotarcie do całej prawdy jest prze­cież i tak niemożliwe.

Suplement z linkami

Peter Serfinowicz (strona ofi­cjalna), (wiki), (imdb.com) to bry­tyjski aktor, spe­cja­lista od roz­śmie­szania. Swoje nazwisko zawdzięcza przodkom z Białorusi. Serafinowicz to spad­ko­bierca „bry­tyj­skiej myśli komicznej“ — parodie, prze­bie­ranki, non­sens. Gdybym pra­cował w redakcji spor­towej TVP to powie­działbym, że to mie­szanka „dosad­ności w stylu Benny Hilla, inte­li­gencji Monty Pythonów, wsty­dli­wości Mr. Beana i maska­ra­dami Sachy Barona Cohena“. Jako, że pra­cuję w innym miejscu powiem ina­czej — Peter jest sobą i ma swój styl, który bardzo mi pasuje.

Komik jest prak­tycznie nie­znany w Polsce, i raczej znany nie będzie. Zaliczam to na plus. Zdarza mu się pra­cować rów­nież w Hollywood, m.in. był głosem Dartha Maula w „Mrocznym widmie“ (wypo­wie­dział prak­tycznie dwa krótkie zdania). Jego parodie i pastisze z wyko­rzy­sta­niem uni­wersum Star Wars rów­nież należą do inte­re­su­ją­cych. („Mos Eisley spa­ce­port. It’s a fuc­king shi­thole. Fucking shi­thole.“ wypo­wia­dane dostojnym głosem Aleca Guinessa) Chcę polecić kilka moich ulu­bio­nych linków.

Na początek Paul McCartney wycho­wu­jący sąsiadów.

Trudno uwie­rzyć, że to nie praw­dziwy „McCa“ uży­czył głosu dla potrzeb tego klipu.

A dalej:

Na koniec pozycja obo­wiąz­kowa, fan­ta­styczna pro­dukcja sty­li­zo­wana na pro­gram edu­ka­cyjny z lat 70.(?), non­sen­so­pedia o ota­cza­ją­cych nas sub­stan­cjach i zja­wi­skach Look Around You (YouTube play­list). Endżoj!●


Krótki link do tego wpisu: http://ymk.in/13
  • Facebook
  • Twitter
  • NK
  • Google Buzz
  • Add to favorites
Bookmark and Share

Odzewy ze świata

Losowe wpisy

Subskrybcja//syndykacja

Najświeższe wpisy z Ainunau.net prosto do Twojego czyt­nika RSS.
RSS jest głupi? Skorzystaj z alter­natyw:
uaktualnienia na mail@marciooFacebook PageiGoogle