Wkraczamy zatem w następną fazę :) Nie bez niespodzianek i o to chodzi. Same wyniki może nie są zaskakujące, bardziej chodzi mi o styl, serce. Zaimponowali mi Utah Jazz. Jako drużyna — Detroit Pistons, ale ich miałem okazję oglądać stosunkowo niewiele… Cleveland jest solidnym teamem, ale nie powodują moich nadmiernych emocji. Jednak… jak powstrzymać Spurs?
Eastern Conference Finals
Detroit będą skoncentrowani i konsekwentni… Cleveland — po osłabionych Washington Wizards i bezbarwnych Netsach przekonają się co oznacza słowo playoffs. Jeśli nie nastąpi jakaś straszna dekoncentracja to 4–2 na bank.
Western Conference Finals
Bardzo wszechstronne i świetnie zorganizowane zespoły… kibicuję słabszym Jazzmenom, ale w sumie jak będzie 4–2 dla San Antonio to tragedii nie będzie. Pokonanie, dość stanowcze Phoenix do czegoś zobowiązuje.
Może bym skrobnął jakąś najlepszą piątkę półfinałów konferencji?
Carlos Boozer, Tim Duncan, Chauncey Billups, LeBron James, Jason Kidd. Może taka — na szybko, tak komercyjnie trochę i Duncana realnie traktując jak centra. A Billups był bezwzględny i bezbłędny, choć sympatyzuję ;) z Nashem. Pożyjemy, obejrzymy ;) ●






Odzewy ze świata