Wszystkich którzy mieli okazję widzieć granatowy kubek ceramiczny z białymi napisami „Uzdrowisko Inowrocław“ w Poznaniu w okolicach Makro Cash&Carry, między piątkiem, 27 kwietnia, a poniedziałkiem, 30 kwietnia, rano proszę o kontakt.
Ech, nie chciałbym nikogo oskarżać, ale Pani Sprzątaczka znana jest, nie tyle z pragmatycznego stosunku wobec chwilowo porzuconych rzeczy, ile z pewnej takiej niedbałości w wykonywaniu obowiązków. I tak pośród wielu awarii, które zanotowano jeszcze na starym miejscu, były takie jak:
- rozpierdolenie termometru zaokiennego podczas namiętnego mycia okien
- zmasakrowanie prowadnicy na rolkę papieru toaletowego
- przypadkowe wyłączenia listwy zasilającej miotłą/mopem
- mycie naczyń szwamką, która potem zmywała kible, [20 GOTO 10]
- hodowla pięknych girland pajęczych w rogach pod sufitem
i wiele, wiele, wiele, wiele innych ciekawych zachowań których nie dane mi było przyuważyć, tudzież zasłyszeć. Czym byłoby zbicie przez nią stojącego blisko końca stołu naczynia, zaledwie jednym z miliona możliwych niedbałych ruchów. Trochę kubka żal, wytrzymał kupę lat w starym biurze. Nic to, słowo Sprzątaczki jest święte.
PS Ekipa remontowa może nie miała w co nalać? Też nic pewnego. ●







Odzewy ze świata