Zaloguj się Registration
Przejdź do treści

Glut the Barbarian

Niedawno ode­zwał się do mnie kolega, któ­remu nadałem okropny pseu­donim — Glut, ale to tylko dla­tego, że ciągle powta­rzał, że praw­dzi­wego imienia nie wyjawia się nikomu. Jest duży, silny i maluje się, ale jest facetem, oczy­wi­ście wygląda na takiego. Zajmuje się kilo­wa­niem mon­sterów, łazi po całym terenie i macha tym swoim toporem, jak szpa­dlem. Nie musi się spe­cjalnie starać — wystarczy, że użyje kon­cen­tracji — i ekipa harda i licz­niejsza roz­puszcza się po jakimś czasie na glebie, a on cza­sami tylko wypije trochę oran­żadki w bute­leczce.

Specjalizuje się w obronie, chodzi z tarczą i body­gu­ardem roz­ta­cza­jącym nie tylko przykry zapach najem­nika, ale rów­nież i aurę wzmac­nia­jącą szczel­ność rzeczy mar­twych i nie­do­stęp­ność żywych.
Ostatnio, wczoraj, spo­tka­liśmy się w mie­ście Kurast, kiedyś rojnym, dziś opu­sto­szałym i prze­trze­bionym przez fana­tyków i zaklętą zwie­rzynę, teraz nawet piwa tam nie uświad­czysz… Wczoraj Glut bawił się w kana­larza — tym razem prze­zwisko oka­zało się pro­rocze. Wyjaśniam, że nie zna się on na hydrau­lice jakoś spe­cjalnie bar­dziej, ale zwy­czajnie musiał pozbyć się kilku natar­czy­wych kościeji i zom­biaków zatru­wa­ją­cych miejską wodę. Przy okazji zna­lazł jakieś zmu­mi­fi­ko­wane, prawie wciąż żywe serce, książkę w obcym języku i troszkę złota. Lubie z nim cho­dzić. Kiedyś ma zamiar zostać Wielkim Mistrzem Defensywy. Bardzo mnie inte­re­suje czy mu sie to uda.


Krótki link do tego wpisu: http://ymk.in/glut

Odzewy ze świata

Losowe wpisy

Subskrybcja//syndykacja

Najświeższe wpisy z Ainunau.net prosto do Twojego czyt­nika RSS.
RSS jest głupi? Skorzystaj z alter­natyw:
uaktualnienia na mail@marciooFacebook PageiGoogle