Subskrybcja//syndykacja

Najświeższe wpisy z Ainunau.net prosto do Twojego czytnika RSS.
RSS jest głupi? Skorzystaj z alternatyw:
uaktualnienia na mail@marciooFacebook PageiGoogle

Halo ludzie!

  • Blogoid odżywa w nowym miejscu, choć na szczęście, pod starym ardesem. Wszystkich dotychczasowych zarejestrowanych użytkowników, których personaliów nie udało mi się odtworzyć, serdecznie przepraszam i proszę o powtórną rejestrację.
  • Zrezygnowałem z dedykowanej usługi Facebook Connect. Przekazuję autoryzację przez sieci społecznościowe w zawiadowanie systemowi Disqus. Odpowiednie przyciski przy formularzu komentarzy.

Życzę przyjemnego odbioru.

Zaloguj się

Kolejna strata

mic Często pytano mnie kim chciałbym być. Miałem wtedy dość odpowiedzi typu „nie wiem” lub mniej cenzuralnych. Przypomniałem sobie reportaż, który widziałem w jakimś programie telewizyjnym o ludziach Hollywoodu. Jego bohaterem był Don LaFontaine, zwany „The Voice”, czasem nawet the Voice of God. Facet, który zarabiał na życie czytając i jak się później dowiedziałem, również pisząc, teksty do niezliczonych trailerów filmowych i zapowiedzi. Od tamtego czasu odpowiedź była zawsze taka sama, chciałbym mieć taki zawód jak „Głos”.
Przed chwilą dotarła do mnie informacja, że Don LaFontaine nie żyje.

Mój ulubiony klip z udziałem Dona i kolegów po fachu.

Nie tak dawno poświęciłem duża część niedzielnego popołudnia na przerzucanie wikipedii, tytuby i innych serwisów w poszukiwaniu informacji, anegdot czy trailerów. To było bardzo miłe i inspirujące zajęcie. W dużym stopniu mój szacunek wobec talentu i pracy tych ludzi zaszczepił we mnie marzenie — nagranie audiobooka. I za to spełnienie również dziękuję.
[']Podobno podobne wpisy:

Rozpropaguj:
  • email
  • PDF
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • del.icio.us
  • Wykop
  • Gwar
  • Tumblr
dodajdo

View Comments

  1. Ilo

    Byłam tu dzisiaj, ale nerwy nie pozwalają mi nic sensownego napisać :(

blog comments powered by Disqus

Krótki link do tej strony

Ostatnio na blogu

Pył jeszcze nie opadł, 19.4.10
Niesamowity miesiąc. Tak, to trochę obrazoburcze wyrażenie, ale ten kwiecień jest niesamowity. Poza tragediami zdarzają się wspaniałe i radosne przeżycia. Żyję w ciekawych czasach: podróże, katastrofy, manifestacja sił natury, rycerze...

W kraju i na świecie — Liternictwo drogowe, część 4, 16.3.10
Dokończmy i dobijmy temat. Cały cykl nie powstałby, gdyby moją jedyną motywacją było dokopanie jakiemuś urzędasowi z Poznania. Po prostu los zrządził, że poznańskie “pomysły” zbiegły się z kilkoma publikacjami...

Cywilizacja w przededniu kryzysu, 13.3.10
Za pół roku, czyli całkiem niebawem, wesołe duszki przyniosą pode drzwi grę Civilization V. Tradycyjnie z tej okazji, stopniowo, przedostają się do publicznego obiegu zajawki, zapowiedzi, tizery i trejlery...

Tabliczki uliczne — Liternictwo drogowe, część 3, 24.2.10
Zgodnie z zapowiedzią powracam do Poznania. Jesienią pojawiły się w centrum miasta nowe tabliczki z nazwami ulic. Oczywiście, jak się zapewne domyślacie, tutaj także zastosowano krój drogowskazowy, brawa za konsekwencję...

Potężny szablon — Liternictwo drogowe, część 2, 24.1.10
Nie pamiętam kiedy litery drogowe przyjęły obecny kształt. Strzelam, że stało się to na początku lat 80. Różnorodność drogowskazów zmieniła się w ujednolicone zielone tablice i drogowskazy strzałowe z białym...