przed chwila wyslalem smsa ws. wygrania biletu na openera. jest 250 sztuk na cala polske. a mnie po prostu ciekawi ile jest tego w rzeczywistosci. kto w agorze zdecyduje ile zaproszen trafi de facto do chetnych. wszak pracownicy tez czasami lubia posluchac muzyki;) a sms na pewno zwroca koszty operacyjne i moralne. ok. wiem. psiocze niepotrzebnie.






Odzewy ze świata