Na stylowym blogu, czy może w jeszcze lepszej telewizji, można by spokojnie wrzucić ten obrazek do działu „Bez komentarza“. Ale skoro nie używam ostatnio mikroblogów to pozwolę sobie na bardzo krótkie rozwinięcie.

Hasło z podkładki, poza oczywistą interpretacją, przestrzegło mnie przed nadużywaniem dostępnego w poznańskiej Brovarii darmowego hot-spota. Wszak najważniejsi są towarzysze przy stoliku, a nie kolejny check-in na Foursquare.●





