Zaloguj się Registration
Przejdź do treści

Nasza-klasa zdejmuje gips

Setki razy zbie­rałem się by napisać coś o naj­więk­szej sen­sacji pol­skiego inter­netu. Raz miało to być coś o aspekcie kul­tu­rowym i edu­ka­cyjnym, czyli o wpływie ser­wisu na wzrost świa­do­mości inter­ne­towej Polaków. Innym razem miało być o aspek­tach bar­dziej indy­wi­du­al­nych — dla­czego ludzie w ogóle to robią, dla­czego zdjęcia są takie, a nie inne. Szał jednak minął, moja wypo­wiedź stała by się w naj­lep­szym wypadku szumem informacyjnym.

O wszystkim już napi­sano. Sukces nie­spo­dzie­wany, ewi­dentny, zasłu­żony. Ale oto nad­chodzi czas cie­kawszy dla ser­wisu i obser­wa­torów — jak zatrzymać klien­telę, która już pood­na­wiała stare kon­takty, zawiodła się na spo­tka­niach po latach lub pochwa­liła się wszystkim co może uchwycić cyfrowy aparat? Wszak nasza-klasa.pl to przed­się­wzięcie komer­cyjne.

N-k podobnie jak inny król pol­skiej sieci, Gadu-gadu, posta­wiła na pro­stotę. To przy­cią­gnęło star­szych lub mniej doświad­czo­nych użyt­kow­ników. Jednak, gdy opadł kurz wzbity przez eufo­ryczne podrygi przy kla­wia­turze poja­wiła się nuda i rutyna. Ciągłe spraw­dzania: inte­re­su­ją­cych nas komen­tarzy do pro­fili, do galerii, logo­wania w poszu­ki­waniu zagu­bio­nych w odmę­tach pamięci „zna­jo­mych“. Spróbowano temu zara­dzić wysy­łając naj­pierw do boju płatne pre­zenty, czyli obrazki do wysłania za opłatą. Przyzwoitość naka­zuje mi przy­znać, że nigdy z nich nie sko­rzy­stałem, ale zapawne bajery te ama­torów zna­lazły. W dodatku komu­ni­katy na stronie i tzw. blog uparcie poda­wały zni­komej war­tości infor­macje. Nadzieja na zdy­na­mi­zo­wanie strony wszyst­kich Polaków zaczeła przygasać.

Jednak nad­szedł moment triumfu. Po prostu oka­zało się, że redak­torzy, koderzy i admi­ni­stra­torzy byli tak zapra­co­wani, że w dupie mieli bloga. Tylko wielka miłość do spraw lokal­nych zmu­siła ich do wsparcia Wrocławia w walce o Europejski Instytut Technologiczny :> Najważniejsze jest jednak to, że mamy nowe funk­cjo­nal­ności. To naprawdę świetna wia­do­mość. Możemy zatem zoba­czyć kto ze zna­jo­mych jest aktu­alnie zalo­go­wany, możemy posor­tować zna­jo­mych po nazwisku, na stronie głównej widzimy od razu 8 ostat­nich aktu­ali­zacji w gale­riach zna­jo­mych, i naj­waż­niejsze, mamy powia­do­mienia, w dużym zakresie kon­fi­gu­ro­walne. Pozwoli to kla­so­wi­czom zaosz­czę­dzić mnó­stwo czasu, sprawi, że prze­by­wanie na por­talu będzie przy­jem­no­ścią wymiany infor­macji i wrażeń, a nie udręką kli­kania i cze­kania na wczy­tanie strony. Poprawiła się też nie­znacznie, ale sub­telnie szata gra­ficzna. Przepisano rów­nież kod dosto­so­wując go do stan­dardów tech­no­lo­gicz­nych inter­netu obecnie panu­ją­cych, choć nie wszystkie ele­menty strony tego dostą­piły. Niemniej jednak — jest naprawdę dobrze.

Teraz nad­szedł czas by użyt­kow­nicy zaosz­czę­dzony czas prze­zna­czyli na pisanie więk­szej ilości komen­tarzy i wpisów na forach, bo naj­lepsza nawet tech­no­logia jest tylko tępym narzę­dziem, gdy nie służy spraw­niej­szemu two­rzeniu treści. Życzę wła­ści­cielom i użyt­kow­nikom n-k samych radości. Facebook.com raczej nie ma już na pol­skim rynku szans w walce o prymat i mimo stwo­rzenia pol­skiej wersji podzieli los bebo.pl jako spo­łecz­ność niszowa, w naj­lep­szym wypadku jako drugi profil do kon­taktów mię­dzy­na­ro­do­wych. Statystyczny polski inter­nauta jest patriotą — niech się z tego faktu cieszą inwe­storzy przej­mu­jący pol­skie portale ;)


Krótki link do tego wpisu: http://ymk.in/nkg

Odzewy ze świata

Losowe wpisy

Subskrybcja//syndykacja

Najświeższe wpisy z Ainunau.net prosto do Twojego czyt­nika RSS.
RSS jest głupi? Skorzystaj z alter­natyw:
uaktualnienia na mail@marciooFacebook PageiGoogle