taka awaria moze byc oczywiscie rowniez zbawienna. telefony sie nie urywaja, nikt nie nagabuje o wysylanie jednego zdania mailem, mozna spokojnie pomyslec… tzn nie mozna, bo wspolpracowniczka napierdala piesn o sprawach zawodowych i prywatnych. a ja tak bardzo potrzebuje spokoju…
zawsze moze byc gorzej, wlasciwie zawsze JEST;) prawa murphyego sa nieublagane
pewnego razu brak neta
Krótki link do tego wpisu:
http://ymk.in/3






Odzewy ze świata