Nie mam pojęcia czy ktoś z Państwa mógłby poczuć się urażony, gdybym napisał: „Wesołych Świąt”. Dla przykładu, kilka raportów twierdzi, że odwiedzają mnie nawet mieszkańcy Rosji, a u nich święta trochę później.
Amerykanie, mistrzowie współczesności, używają na okoliczność pozdrowień wyrażenia „happy holidays”, które prowokacyjnie spłaszczyłem w tytule. Wakacji, białych, tyle co kot napłakał, ledwie piątek (prawnie wolny, za sobotę, 25 grudnia), rzeczona sobota, niedziela i powrót do zakładu. Właściwie nietaktem byłoby życzyć czegokolwiek, bo to przecież ledwie weekend z choinką. Ale tak, te „holidays” to nie są zwykłe wakacje. Jak etymologia wskazuje — to dni święte. Zatem życzę, by były uświęcone spokojem i niosły radość.
Zamiast padającego na ekranie śniegu (nie mam ochoty drażnić ciepłolubów) obrazek z typowej lapońskiej fabryki.

Drawing by Funnel Incorporated
●





