Zaloguj się Registration
Przejdź do treści

Tabliczki uliczne — Liternictwo drogowe, część 3

Zgodnie z zapo­wie­dzią powracam do Poznania. Jesienią poja­wiły się w cen­trum miasta nowe tabliczki z nazwami ulic. Oczywiście, jak się zapewne domy­ślacie, tutaj także zasto­so­wano krój dro­go­wska­zowy, brawa za kon­se­kwencję w lan­so­waniu wiochy. Toż to nie liter­nictwo – to topornictwo.

Efektem takiego pomysłu este­tycz­nego jest roz­miar tablic, wyjąt­kowo spory. I gdzie ta gospo­darna mini­ma­li­zacja kosztów? Czyżby sąsiad miał na zbyciu jakieś odpo­wied­niej wiel­kości pła­sko­wniki? Bez sensu są te pytania, prze­cież jest schludnie, jest nowo, jest solidnie. Ale dzięki takiemu podej­ściu do sprawy każdy Gnieźnianin może poczuć wyż­szość nad pobliską aglo­me­racją (wyjąt­kowo zasłu­żenie tym razem). W pierw­szej sto­licy Polski juz dawno wymy­ślono este­tyczne, dobrze kom­po­nu­jące się z zabyt­ko­wymi murami brą­zowe tablice opi­sane białym krojem sze­ry­fowym, z herbem miasta. Nowe poznań­skie tabliczki nie mają rów­nież mini­ma­li­stycz­nego i “prze­zro­czy­stego” wyglądu tych tra­dy­cyj­nych gra­na­to­wych. Mają za to gustowną, srebr­no­po­dobną ramkę i słupki (foto poniżej).

Nie upieram się przy jed­no­znacznej kry­tyce, nie­które ele­menty mogą przy­paść do gustu. Zastosowane na tablicz­kach kolory należą do spo­koj­nych, ale zauwa­żal­nych. Jak widać na obraz­kach oprócz pod­sta­wowej infor­macji o nazwie ulicy umiesz­czono na tabli­cach nazwę dziel­nicy miasta i kie­runek wzra­stania nume­racji domów – bardzo sym­pa­tyczne roz­wią­zanie w postaci “wykresu” wzra­sta­ją­cych słupków, zde­cy­do­wanie naj­cie­kawszy ele­ment pro­jektu. Niestety, jak wiemy z części pierw­szej – mała wiel­kość znaków to niska czy­tel­ność, cecha fir­mowa czcionki drogowskazowej.

Ogólny poziom czy­tel­ności całej tabliczki naj­le­piej pokazać na wia­ry­godnym przy­kła­dzie. Znajdziemy taki na naroż­niku ul. Garbary i ul. Grobla. Tam tabliczka wylą­do­wała pomiędzy “nie­pro­fe­sjo­nal­nymi”, lite­ro­wymi rekla­mami towarów z pobli­skiego skle­piku. Jest chaos, trudno stwier­dzić co tutaj jest waż­niejsze, ale róż­nica w czy­tel­ności poraża.

Podobno do pro­jektu tabli­czek (a może i całego Systemu Informacji Miejskiej) zatrud­niono jakąś poważną firmę z Wrocławia (bardzo żałuję, że nie znam nazwy). Nie chcę Państwu znad Odry robić przy­krości, ale skoro zgo­dzili się fir­mować pro­jekt infor­macji wizu­alnej oparty o takie liter­nictwo, to powinni zniknąć z rynku. Być może spe­cy­fi­kacja była bardzo sztywna w tym zakresie, więc nie była to ich wina? Być może na samym początku zama­wia­jący przyjął, że system dla pie­szych nie może odbiegać za mocno od sys­temu dla kie­rowców? A może, o zgrozo, zbyt dosłownie potrak­to­wano zapisy przy­wo­łanej w poprzed­niej części instrukcji o ozna­ko­waniu, zakła­dając że uliczna tabliczka (np. wol­no­sto­jąca) musi speł­niać wymogi sta­wiane znakom dro­gowym? Pytania bez odpo­wiedzi, na szczę­ście to bła­hostka. Zostańmy Europejską Stolicą Kultury i będzie git.

Na pocie­szenie napiszę, że mogło być znacznie gorzej, wszak w cudowny sposób ostały się kamienne tablice na Starym Rynku. Gorzej mają także “cyrkle”- oto dro­go­wskaz na rogu Kórnickiej i Jana Pawła II słu­żący odwie­dza­jącym Poligród. Litery niby czy­tel­niejsze, kolory tra­dy­cyjne, bez wydzi­wiania, ale za to jakie fan­ta­styczne wyko­nanie i trwałość.


Krótki link do tego wpisu: http://ymk.in/7
  • Facebook
  • Twitter
  • NK
  • Google Buzz
  • Add to favorites
Bookmark and Share

Odzewy ze świata

Losowe wpisy

Subskrybcja//syndykacja

Najświeższe wpisy z Ainunau.net prosto do Twojego czyt­nika RSS.
RSS jest głupi? Skorzystaj z alter­natyw:
uaktualnienia na mail@marciooFacebook PageiGoogle