Wpisy z etykietami ‘Gazeta Wyborcza’
Zagubiłem się oglądając plakat na 20-lecie Wyborczej
Jak co piątek, wracam do domu ciutkę bardziej szczęśliwy i kapkę bardziej zmęczony. Być może stan ciała i umysłu jest na tyle błogi i słaby, że nie są w stanie przebić się jakieś subtelniejsze bodźce. Widzę plakat reklamujący Gazetę Wyborczą, z okazji dwudziestolecia jej istnienia. Po chwili postanawiam zrobić reprodukcję, którą właśnie wprawne oko Czytelnika zauważa poniżej. Klasyka – czerń, czerwień, tło białopodobne, czcionki – ze dwa czy trzy kroje, ale estetycznie, oszczędnie. Miły ten plakat, mówię sobie. Ale, zaraz, coś z nim jest nie tego,… Czytaj dalej »
Do lamusa geniusze!
Nieuchronnie nadchodzi czas przełomu. Na pewno w moim postrzeganiu sztuki telewizyjnej. Siły wyższe w postaci władców rynku medialnego wyraźnie chcą mi to zasugerować. Bo czyż możliwy jest zbieg okoliczności, by w krótkim czasie opublikowano w formie DVD najważniejsze seriale obyczajowe jakie obejrzałem do tej pory w życiu? Wydawnictwo „Amer-Com” z Poznania dokonało rzeczy niezwykłej i z dawna oczekiwanej – podjęło decyzję o wydaniu na dyskach niedostępnej w Polsce pozycji kultowej. I nie takiej tam „kultowej”, jak np. najnowsze produkcje TVP. Darzonej… Czytaj dalej »
Powieść w wydaniu dźwiękowym, niecodziennie :)
Jako dziecko uwielbiałem słuchowiska radiowe i bajki na kasetach. Dziś, gdy mi czas i życiowy zgiełk pozwoli, sięgam chętnie po audiobooki, czyli książki w formie dźwiękowej. Ostatnio w przystępnych cenach publikowała je Gazeta Wyborcza w serii „Lektury obowiązkowe“, a wcześniej, w mniej przystępnych, w cyklu „Mistrzowie Słowa“. Cześć tych pozycji legalnie nabyłem, cześć sobie odpuściłem. Archiwa są cenne, ale nie aż tak ;) Słucham też sporadycznie „Pieśni Lodu i Ognia“ George’a R. R. Matina w wydaniu oryginalnym. Zapałałem chęcią nagrania książek,… Czytaj dalej »
Śmiesznie szybki tramwaj
Tytułem wstępu powiem, żeby tego nie czytać. Boli mnie czasem, że mi spierdala tramwaj, więc napisałem sobie taki oto artykulik, pełno w nim niewytłumaczonych zależności i skrótów myślowych, które jednak byłyby dziwnie znajome pasażerom relacji prawobrzeżny Poznań — lewobrzeżny Poznań. Czytaj… Czytaj dalej »
Poznański System Informacji Miejskiej
W sobotę dostała się w moje ręce, sponsorowana przez Zarząd Dróg Miejskich w Poznaniu broszura, dołączana do Gazety Wyborczej, o ulicach miasta, ich patronach i systemie informacji miejskiej. I o tym właśnie chciałbym napisać. SIM to nic innego jak informacja służąca zarówno mieszkańcom miasta, jak i turystom. Składają się na nią słupy, tablice, tabliczki z nazwami ulic, numery domów itp. Przykładem może być system jaki z powodzeniem funkcjonuje w Wawie. Poznań oczywiście nie gęsi, też mogą, bo, wiecie Państwo, „Poznań był tu zawsze“, z niego płynie… Czytaj dalej »






Odzewy ze świata