Wpisy z etykietami ‘koncerty’
Tytułem podsumowania
Ten wpis miał znaleźć się w sideblogu komórczakowym. Niestety, przytrafiła się niewielka awaria mojemu urządzeniu i napisanie czegokolwiek było niemożliwe. A przecież mam do odrobienia opis dnia ostatniego. Zatem krótko. Niedziela była dniem szeroko pojętej elektroniki, spokojnego przemieszczania się, polegiwania na trawie i rozmów ze spotkanymi znajomymi. Pierwsze wrażenie, może troszkę życzeniowe, że szczyt populacyjny na festiwalu mamy już za sobą, że teraz będzie spokojniej, bez tłoku… i było do czasu. Bo gdy w otoczeniu czasowym pojawiły się gwiazdy… Czytaj dalej »
zalegly post wczoraj
starosc nie mlodosc, jak mowia strozytni wenusjanie zapatrzeni w uczuciowa lawine i szczelnosc anty-termicznych kombinezonow. bardzo chcialem pochwalic sobote, jako dzien wystepu interpolu, jak dzien wielkiej roznorodnosci, jako dzien surwiwalu w wielkim scisku. jednak sily okazaly sie watle, a trzezwosc zbyt duza by wejsc w stan grafomanskiej euforii. koncert rzeczonego zespolu byl piekny, spokojny, selektywny, profesjonaly. panowie oczywiscie poczestowali kilkoma gadkami marketingowymi o tym jak nas kochaja, ale tym razem pelny wzruszenia uwierzylem im. calosc trwala 80 min i pelna byla… Czytaj dalej »
strefa kultury przepychu
udalo sie! dotarlismy do naszej bazy z widokiem na zatoke i polwysep helski. warunki ktore zastalismy pozwolily przelknac specyficzna cene. po krotkiej aklimatyzacji wyruszylismy na miejsce kazni, a tam — tak jak obiecywano — wszystkiego wiecej, o ciutke lepiej niz rok temu. tlok przy stoiskach spozywczych zupelnie niewielki i akceptowalny. ceny prawie bez zmian w stosunku do zeszlorocznych. widzowie sa jednak Ci sami– w miare mili, kolorowi, usmiechnieci, i wiecznie PRZEPYCHAJACY SIE wszedzie;) o 21 rozpoczeli swoj wystep editors, dla mnie danie glowne w piatek. jako, ze slyszalem ich na… Czytaj dalej »
Pornograficzna dezintegracja na żywca
Bez dwóch zdań – warszawski występ zespołu The Cure z Crawley w Wielkiej Brytanii zakończył się pełnym sukcesem. Tako rzeczę ja i jaźń ma. Hala Torwar zlokalizowana przy skrzyżowaniu Trasy Łazienkowskiej i Wisłostrady jest najmniejszą prawdopodobnie salą, w której wystąpią muzycy podczas całej europejskiej części aktualnego tournee, o wyszukanej nazwie „The Cure 4 Tour 2008”. Wstydem wielkim byłoby, gdyby koncert ten nie został sprzedany do ostatniego miejsca. Jeszcze większym uchybieniem, byłoby się tam nie pojawić, niezależnie od ilości wysłuchanych… Czytaj dalej »
Wieczór niedzielny
Jutro o tej porze mam zamiar uczestniczyć w wielce atrakcyjnym wydarzeniu. Nie ma wielkiej podniety (ale i nerwów) jak za pierwszym razem, gdy w kwietniu 2000 roku, w natłoku pracowniczych zajęć pędziłem pociągiem i busem do Łodzi via Ino, i szybko następnego dnia z powrotem, by być dobrym groszoróbkiem. Dla większości kolegów był to koncert drugi, podobał im się mniej niż poprzedni w 1996 w Katowicach, na który ja nie pojechałem. Jedynym znanym powodem mojej nieobecności wtedy było chyba solidne popierdolenie. W dodatku wtedy nie wydawało mi się, że jestem… Czytaj dalej »






Odzewy ze świata