Zaloguj się Registration
Przejdź do treści

Wpisy z etykietami ‘The Cure’

Moje 10 płyt lat 00.

Miniaturka : Moje 10 płyt lat 00.

Pod koniec lat osiem­dzie­sią­tych w “Magazynie Muzycznym” zapre­zen­to­wano cykl “Moje 10 płyt lat 80”. Co mie­siąc jeden z redak­torów opi­sywał albumy, które wyzna­czały trendy muzyczne tam­tego okresu. Korzystając z tego, że “MM” od dawna nie ist­nieje, posta­no­wiłem pod­kraść i uwspół­cze­śnić ten zna­ko­mity pomysł. Wyjątkowość listy polega na tym, że nie jest to ran­king. To raczej opo­wia­danie (krótkie, powiedzmy trzy­twit­te­rowe) o każdej z płyt, bez sze­re­go­wania i porów­ny­wania. Po prostu 10 naj­waż­niej­szych i moich. Przedstawię je w kolej­ności ich pozna­wania; w…  Czytaj dalej »

Sumy 2008

Miniaturka : Sumy 2008

Nie składam życzeń, bo niby po co? To miejsce nie służy takim celom. Skoro jednak prze­ży­liśmy wła­śnie koniec roku, wypa­da­łoby pod­su­mować. Zapraszam na uro­czy­stość, bardzo skromną, przy­znania dorocz­nych Sumów, nagród sumu­ją­cych. Nagrody zostaną przy­znane po raz pierwszy i naj­praw­do­po­dob­niej ostatni. Na początku lat 90., gdy przy­padł złoty wiek mojej pry­watnej listy prze­bojów przy­zna­wałem zawsze własne muzyczne nagrody. Był wyko­nawca roku, rzęch roku, jedyna istotna kate­goria: płyta roku itp. Nagrody nazwy nie miały, był małym drucz­kiem dopi­sany jakiś majak o…  Czytaj dalej »

It’s 4:13, time for a Dream

Miniaturka : It’s 4:13, time for a Dream

Tego dnia, gdy wpadł w moje małe szpony „egzem­plarz pra­sowy“ naj­now­szej płyty The Cure, byłem raczej wredny. W natłoku zbyt wielu wyda­rzeń poświę­ciłem nowym dźwiękom zale­dwie parę minut. Przerzucałem utwory słu­chając frag­mentów i szu­kając zaska­ku­ją­cych dźwięków. Następnie padł wer­dykt: dno. Oto wiel­kość czło­wieka zestre­so­wa­nego. Na szczę­ście póź­niejsze dni przy­niosły opa­mię­tanie. Zaskakujące to wszystko, gdyż z bez­stron­no­ścią w temacie The Cure zawsze miałem pro­blem. Choć dzia­łania, nie­które wypo­wiedzi i sce­niczny image Roberta Smitha prak­tycznie od…  Czytaj dalej »

Pornograficzna dezintegracja na żywca

Miniaturka : Pornograficzna dezintegracja na żywca

Bez dwóch zdań – war­szawski występ zespołu The Cure z Crawley w Wielkiej Brytanii zakoń­czył się pełnym suk­cesem. Tako rzeczę ja i jaźń ma. Hala Torwar zlo­ka­li­zo­wana przy skrzy­żo­waniu Trasy Łazien­kow­skiej i Wisłostrady jest naj­mniejszą praw­do­po­dobnie salą, w której wystąpią muzycy pod­czas całej euro­pej­skiej części aktu­al­nego tournee, o wyszu­kanej nazwie „The Cure 4 Tour 2008”. Wstydem wielkim byłoby, gdyby kon­cert ten nie został sprze­dany do ostat­niego miejsca. Jeszcze więk­szym uchy­bie­niem, byłoby się tam nie pojawić, nie­za­leżnie od ilości wysłu­cha­nych…  Czytaj dalej »

Wieczór niedzielny

Miniaturka : Wieczór niedzielny

Jutro o tej porze mam zamiar uczest­ni­czyć w wielce atrak­cyjnym wyda­rzeniu. Nie ma wiel­kiej pod­niety (ale i nerwów) jak za pierw­szym razem, gdy w kwietniu 2000 roku, w natłoku pra­cow­ni­czych zajęć pędziłem pocią­giem i busem do Łodzi via Ino, i szybko następ­nego dnia z powrotem, by być dobrym gro­szo­rób­kiem. Dla więk­szości kolegów był to kon­cert drugi, podobał im się mniej niż poprzedni w 1996 w Katowicach, na który ja nie poje­chałem. Jedynym znanym powodem mojej nie­obec­ności wtedy było chyba solidne popier­do­lenie. W dodatku wtedy nie wyda­wało mi się, że jestem…  Czytaj dalej »

Strona: 1 / 2 1 2 Ostatni ›

Odzewy ze świata

Subskrybcja//syndykacja

Najświeższe wpisy z Ainunau.net prosto do Twojego czyt­nika RSS.
RSS jest głupi? Skorzystaj z alter­natyw:
uaktualnienia na mail@marciooFacebook PageiGoogle