W niemałym mieście jednak przyszło mi mieszkać. Konferencja klimatyczna zupełnie ginie w codziennym tłumie. Po pierwszej obowiązkowej euforii lokalnych koktajlowców przystąpiono do rzetelnej pracy, dyskusji, prezentacji, demonstracyjek. Owszem, raz po raz w tramwaju rozlegnie się jakiś angielski tekst, czasem jakaś bardziej egzotyczna twarz zjawi się w pobliżu, ale generalnie to kolejny grudzień.
W wolnych chwilach przeszukuję polskie media, żeby znaleźć coś o „COP14“, bardziej dla sprawdzenia medialnego szumu o wydarzeniu, niż z racji ekosystemowych ciągot. Za dużo tego jednak nie ma. Tutaj swoją informacyjną potęgę prezentuje największy serwis mikroblogowo-smsowy, czyli twitter.com. Wchodząc do zewnętrznej wyszukiwarki wpisów w tym systemie otrzymujemy aktualizowany w czasie rzeczywistym zestaw spostrzeżeń, linków, a nawet publicznych zaproszeń do spotkań. Tak oto twitter w połączeniu z mobilnością stał się wielką kopalnią aktualnych i subiektywnych, w dobrym tego słowa znaczeniu, opinii. O samej idei serwisu, jego klonach, polskich odpowiednikach będzie wkrótce czas napisać.
Tymczasem sprawdźmy co świat ma do powiedzenia o Poznaniu ;)
•






Odzewy ze świata