Subskrybcja//syndykacja

Najświeższe wpisy z Ainunau.net prosto do Twojego czytnika RSS.
RSS jest głupi? Skorzystaj z alternatyw:
uaktualnienia na mail@marciooFacebook PageiGoogle

Halo ludzie!

  • Blogoid odżywa w nowym miejscu, choć na szczęście, pod starym ardesem. Wszystkich dotychczasowych zarejestrowanych użytkowników, których personaliów nie udało mi się odtworzyć, serdecznie przepraszam i proszę o powtórną rejestrację.
  • Zrezygnowałem z dedykowanej usługi Facebook Connect. Przekazuję autoryzację przez sieci społecznościowe w zawiadowanie systemowi Disqus. Odpowiednie przyciski przy formularzu komentarzy.

Życzę przyjemnego odbioru.

Hasło utracone

Wprowadź nazwę użytkownika lub adres e-mail. Otrzymasz nowe hasło w mailu.

Ziem Seszyn

Ilekroć wybieram się na fotograficzny plener do inowrocławskich Solanek to za punkt startowy obieram właśnie charakterystyczną rzeźbę Ziemowita. Dzieje się tak z pobudek geograficznych – jest to pierwszy prawdziwie interesujący obiekt od strony Rąbina. Dzieje się tak oczywiście również z przyczyn emocjonalnych – tu powstała spora ilość zdjęć w wykonaniu mojego taty czy zaprzyjaźnionych fotografów w ramach weekendowych plenerów czy wypadów rodzinnych.

Tym razem spróbowałem jeszcze raz (i pewnie nie ostatni) zmierzyć się z tematem Ziemowita pracując głównie z obiektywem szerokokątnym. Dzięki temu rzeźba chłopca na postumencie z kamiennego koła, syna Piasta, nabrała nieco innego, może nie legendarnego, ale kształtu niczym z innej płaszczyzny rzeczywistości.




W opisach zdjęć ZD 9-18 oznacza obiektyw szerokokątny, natomiast ZD 50 — jasny obiektyw stałoogniskowy do zdjęć makro, świetny także do portretów.

Moje przymiarki do zdjęć w pobliżu pomnika trwały dość długo. Wkrótce zaczęli się pojawiać ludzie: babcia z dwoma wnukami, babcia bez wnucząt, komentująca jednak gorliwie zachowanie urwisów (wyjątkowo grzecznych trzeba podkreślić), pies z panem. Moja nieśmiałość i braki w wyszkoleniu technicznym pozwoliły tylko na zdawkowe wykorzystanie tych postaci. Przepadło m.in. zdjęcie, gdy jeden z lontrusów przechodził przez otwór koła-postumentu i na widoku były tylko jego nogi. Zatem była i mała wprawka ze streetphoto, gdzie ulicą były tereny parkowe. Pogoda była dość przeciętna, stąd kilka obrazków wręcz obowiązkowo trzeba było przedstawić w konwencji monochromatycznej.

Jest to nieco rozszerzony pokaz tego co znajdzie się niebawem na flikerze, gdzie pokażę także zdjęcia z innych części uzdrowiskowego parku. Oczywiście do przejrzenia na stronie fotoalbum lub w szerszej gamie jakości na flicker.com.

Podobno podobne wpisy:

Rozpropaguj:
  • email
  • PDF
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • del.icio.us
  • Wykop
  • Gwar
  • Tumblr
dodajdo
blog comments powered by Disqus

Krótki link do tej strony

Ostatnio na blogu

Dziennik 365, 5.9.10
Rok temu rozpocząłem pewien eksperyment fotograficzno-życiowy — dziś po raz ostatni wykonałem i opublikowałem zdjęcie na fotoblogu tworzonym według zasad projektów 365-dniowych. Podstawowe założenie brzmiało: weź aparat, zrób codziennie jedno...

Pył jeszcze nie opadł, 19.4.10
Niesamowity miesiąc. Tak, to trochę obrazoburcze wyrażenie, ale ten kwiecień jest niesamowity. Poza tragediami zdarzają się wspaniałe i radosne przeżycia. Żyję w ciekawych czasach: podróże, katastrofy, manifestacja sił natury, rycerze...

W kraju i na świecie — Liternictwo drogowe, część 4, 16.3.10
Dokończmy i dobijmy temat. Cały cykl nie powstałby, gdyby moją jedyną motywacją było dokopanie jakiemuś urzędasowi z Poznania. Po prostu los zrządził, że poznańskie “pomysły” zbiegły się z kilkoma publikacjami...

Cywilizacja w przededniu kryzysu, 13.3.10
Za pół roku, czyli całkiem niebawem, wesołe duszki przyniosą pode drzwi grę Civilization V. Tradycyjnie z tej okazji, stopniowo, przedostają się do publicznego obiegu zajawki, zapowiedzi, tizery i trejlery...

Tabliczki uliczne — Liternictwo drogowe, część 3, 24.2.10
Zgodnie z zapowiedzią powracam do Poznania. Jesienią pojawiły się w centrum miasta nowe tabliczki z nazwami ulic. Oczywiście, jak się zapewne domyślacie, tutaj także zastosowano krój drogowskazowy, brawa za konsekwencję...